Wywiad z Agatą Marciniak

AMA FILM ACADEMY

Rozpoczynamy cykl rozmów z naszymi absolwentami. Zastanawialiśmy się co sprawiło, że zdecydowali się na podjęcie nauki w AMA Film Academy, a także jak wygląda ich życie po zakończeniu szkoły i jakie mają plany oraz marzenia. Jesteście ciekawi?

 

Agata Marciniak (materiały prasowe producenta)

Agata Marciniak, absolwentka reżyserii w AMA Film Academy. Obecnie współpracuje z Darią Woszek przy nowej produkcji fabularnej. Jak mówi, od dzieciństwa marzyła o pracy filmowca. Nieprzypadkowo trafiła do naszej szkoły i był to wartościowy przystanek, który przyniósł wiele korzyści. Marzenie z dzieciństwa urealnia się każdego dnia poprzez pracę, która jest pasją i daje spełnienie. Tak też jest w przypadku Agaty, która pomimo braku wolnego czasu znalazła chwilę na rozmowę.

Cieszę się, że znalazłaś czas zwłaszcza, że ostatnio masz sporo na głowie. 

Tak, zgadza się ostatnio mam dość dużo obowiązków. Montuję, robię asystenturę reżyserii i montażu w fabule, a także studiuję.

Daria Woszek i Agata Marciniak (materiały prasowe producenta)

Tym bardziej jestem ciekawa jak wyglądała Twoja droga. Czy reżyseria była oczywistym wyborem? Ludzie w młodym wieku rzadko wiedzą czego chcą. Zmieniają kierunki studiów, szukają pomysłu na siebie. 

Zawód reżysera był moim marzeniem od dzieciństwa. O AMA Film Academy  dowiedziałam się od jednego z aktorów, który współpracował ze szkołą. Był to wybór, który dał mi przygotowanie do obecnej pracy. Cieszę się z decyzji jaką podjęłam. Wiedza i umiejętności jakie zdobyłam a szkole w stu procentach wykorzystuje w swojej obecnej pracy. 

Jak wspominasz naszą szkołę?

Bardzo dobrze. Trzeba ciężko pracować, dużo się kłócić i nie poddawać.

Większość z nas wybiera sobie swoich ulubionych wykładowców czy przedmioty. Czy Ty też masz takie osoby, które wspominasz szczególnie dobrze?

Najlepsze zajęcia to te prowadzone przez Darię Woszek, Mariusza Sykuta, Krzysztofa Haicha (tu AMA TV) i Piotra Lenara. Tak najważniejsze są ćwiczenia w terenie i robienie etiud.Praktyka daje doświadczenie i pozwala poczuć się pewniej w tym co robisz. 

Czy są zatem jakieś momenty, wydarzenia, projekty które wyjątkowo utkwiły Ci w pamięci podczas nauki w AMie?

Mój viral czyli tworzenie projektu „ Bezwstydne oko”. Pamiętam, że nikomu ten pomysł się nie podobał. Tylko Pan Haich był zachwycony. I tak razem doprowadziliśmy ten projekt do końca. Było ciężko, ale teraz czasem spotykam obcych ludzi i kiedy mówię im o swoich filmach, to pytają: „O! To z okiem to twoje, widziałem/am, super”. Takie chwile pokazują mi, że było warto. Viral przyczynił się też do odkrycia mojej drugiej pasji – montażu. Okazało się, że jestem w tym naprawdę niezła i teraz montuję już bardziej profesjonalnie. Więcej rzeczy zmontowałam niż wyreżyserowałam, a obecnie robię asystenturę z montażu przy profesjonalnej fabule.  

Jednak najważniejszym wydarzeniem, które zaważyło najbardziej na tworzeniu przeze mnie filmów było poznanie Karoliny Lisowski, która również uczyła się reżyserii w AMA tylko rok niżej. Tworzymy duet i wszystkie filmy robimy razem. Karolina jest z Nowego Jorku i pojawiła się w Polsce na rok, ale gdzieś usłyszała o AMA i stwierdziła, że zostanie.  Śmiejemy się, że to było przeznaczenie. I ja w to wierzę. Wszystkie filmy, do tej pory, robiłyśmy razem i planujemy, żeby tak zostało, tzn. chcemy tworzyć jako duet, ale w różnych konfiguracjach, heheh.

Jako młoda twórczyni kina pewnie masz swoich ulubionych filmowców. Kogoś kto jest dla Ciebie inspiracją.

Tak, na mojej liście mogłabym wymienić takie nazwiska jak Alfred Hitchcock, Jim Jarmusch, Martin Scorsese, Stanley Kubrick, Quentin Tarantino czy David
Lynch.

Niektórzy reżyserzy znani są z tego, że mają swoje muzy, ulubionych aktorów, operatorów. Jakie są Twoje wymarzone współprace? Czy jest ktoś z kim chciałabyś pracować w przyszłości?

Aktualnie nie myślę o tym. Cenię wielu reżyserów, aktorów, operatorów ale moją głowę zaprząta tyle nowych pomysłów, że nie ma czasu na myślenie o „niebieskich migdałach”, heheh.

(materiały prasowe producenta)